Kliknij tutaj --> 🦨 dixon37 jak się nie ma co się lubi tekst
Découvrez qui est le producteur et réalisateur de ce clip vidéo. "Jak Się Nie Ma Co Się Lubi" compositeur, paroles, arrangement, plateformes de streaming, etc. "Jak Się Nie Ma Co Się Lubi" est une chanson interprétée sur polonais. "Jak Się Nie Ma Co Się Lubi" est chanté par Rest Dixon37.
Telefon dzwoni i lecę do roboty. Kiedy Ty śpisz i nic nie robisz. Ja latam od rana, by na czymś zarobić. Ty wstajesz o pierwszej dalej nic nie robić. I tak na prawdę to chuj mnie to obchodzi. Każdy ma swój film, i obiera drogę. Na horyzoncie mym widzę piach i morze. A Ty będziesz gnił tu powoli sobie.
Niektórych rzeczy nie da się zapomnieć, a Music video by Dixon37. Released 10 December 2016. Featured peformers: Rogal DDL (featured), HardkorKrokodajl (video producer), Fly High Films (video producer).
Lyyrinen of KTOŚ SIĘ GAPI mennessä Rest Dixon37 feat. Kabe ja Kaz Bałagane: Jadę furą mijam bloki zarabiam tu sos wydaje, Czas mnie goni tnie jak bolid,
— chanté par Rest Dixon37 "Jak Się Nie Ma Co Się Lubi" est une chanson interprétée sur polonais sortie sur 21 décembre 2016 sur la chaîne officielle du label - "smokestorygroup". Découvrez des informations exclusives sur "Jak Się Nie Ma Co Się Lubi".
Site De Rencontre En Suisse Romande Gratuit. "Jak Się Nie Ma Co Się Lubi" has lyrics in Polish language. "Jak Się Nie Ma Co Się Lubi" meaning comes from Polish language and currently not converted to english translation. Kup płytę Dixon37 - KZK: Booking koncertowy: KRASULDIX37@ ;/ 792 657 495 Empik: iTunes: Google Play: Spotify: Dixon37 na Facebooku: DistrictArea na Facebooku: SSG na Facebooku: Subskrybuj kanał ★★★ Album „KzK” jest dostępny na ;oraz w Empikach w całej Polsce. Na płycie pojawią się Ganja Mafia, WSRH, DIIL Gang, Rogal DDL, Nizioł, Hinol PW, Sylwia Dynek, Bezczel, TPS ZDR, Murzyn ZDR, Poszwixxx i Płomień 81. Za produkcję muzyczną odpowiadają tacy producenci jak PSR, Fame Beats, Wojtek Zet, Poszwixxx, EljotSounds, RX czy Tune ; . Na ;i stronie ;trwa przedsprzedaż płyty w edycji limitowanej zawierającej opaskę na rękę, plastikową kartę krwi, plakat A$, autografy oraz bonusowe CD z dodatkowym utworem, remixem numeru "Krew za krew" autorstwa Fuso oraz siedmioma instrumentalami. Nowy album to krążek, na którym usłyszymy dobrze znanych słuchaczom Kafara, Resta, Safula i Michrusa w towarzystwie wielu gości z najwyższej pół ;Zróżnicowana warstwa muzyczna, bezkompromisowe teksty i powrót do najlepszych czasów polskiego rapu w odświeżonym brzmieniu – to główne rzeczy, których możemy spodziewać się po nowym albumie ; „Krew za krew” to album poruszających nie tylko tematykę twardych ulicznych zasad, ale jest też muzycznym zobrazowaniem wartości, których trzymają się warszawscy raperzy w codziennym ż ;Nie brakuje tutaj zarówno typowo ulicznego rapu, jak i motywacyjnych utworów, pozwalających słuchaczowi zebrać myśli i siły. Album: Krew za Krew Artist: Dixon37 Title: KZK Lyrics: Michrus, Rest, Kafar, Saful Producer: Czaha Mix/mastering: eReM Studio Label: DistrictAREA Support: SSG Sprawdź nowości ★ Facebook ★ Instagram ★
Tekst piosenki: Bez zbędnego pierdolenia, bo nie ma co tu gadać Rest, Dżambodzet i Kafar, to kolejny kawał Który będzie rozpierdalać osiedlową ciszę To kolejny projekt, który niesie w sobie życie Już to widzę, kto z ironią w głosie się wypowie W moment w środowisko hip-hopowe plotę puści w obieg Będę zarobiony to wam powiem Będę chciał to obwieszę się złotem Potem jeszcze raz powtórzę, że to życie Jest wyłącznie moje wypierdalać każdy kurwa Wujek dobra rada, a sam ni chuja się nie ogarnia W tych tematach nie wystarczy słodko pierdzieć Ważniejsza jest prawda, przekonasz się sam I przekonasz się sama ile warta szczera wiara Nadzieja i miłość zamieniana coraz częściej Przez ludzi na bilon Dixa drogę w drogę Dixon Dixa drogę, w drogę Dixon, Dixon Bez zbędnego pierdolenia powiem tylko tyle Że jest kilka rzeczy na dzisiejszy dzień Jak coś ci nie pasuje to weź se kurwa zmień Bez zbędnego pierdolenia powiem tylko tyle, że Że palić chuja chcę, a mówią mi nie Na kryminał zjazdy za byle bzdet Że do władzy dopełzł jeden z drugim lecz Że cała ta jazda to psychoza i stres Pierdolcie się, walka Wer-met Na każdym rejonie ChWDP Ja tylko chcę żyć i zarabiać na chleb A jebana menda chce inwigilować mnie Kto się tak kręci ten kręcony jest 100% frajdy to dupeczka w topless Że Dixon z ZU Dżambodżet, Kafar jest Że Legia Warszawa mistrzem Polski jest Bez zbędnego pierdolenia powiem tylko tyle Że jest kilka rzeczy na dzisiejszy dzień Jak coś ci nie pasuje to weź se kurwa zmień Bez zbędnego pierdolenia powiem tylko tyle, że Dużo sław spotkało mnie w tym życiu Jest jak jest, mogło być gorzej Kilku znajomych, wiem, nie zobaczę ich szybko Modlitwa do Boga, ich pamięć dzisiaj to wszystko Co jestem w stanie zrobić w tym temacie Pamięć na zawsze, pamięć siostro, bracie Bo łatwo zagubić się gdy żyjesz w państwie Gdzie jutro jest niepewne, a ludzie gonią za hajsem Sprzedają marzenia, życie staje się straszne Wiem, że nadejdzie dzień gdy światło zgaśnie Lecz póki żyję to mam tą szansę Bez zbędnego pierdolenia odnajdę to co jest ważne [x2] Bez zbędnego pierdolenia powiem tylko tyle Że jest kilka rzeczy na dzisiejszy dzień Jak coś ci nie pasuje to weź se kurwa zmień Bez zbędnego pierdolenia powiem tylko tyle, że
[Refren: Rest x2] Elo, ławki, bloki, klatki, rejony, rewiry, bramy, wariaty, wariatki Kielooooon do dna, w górę łapy, wasze zdrowie, ulica ma się dobrze [Zwrotka 1: Saful] Nie o dupach, nie o złotych łańcuchach Uliczny rap nie upadł, masz go tutaj Słuchaj, dzieciak, co by się nie działo będziesz wiedział Ktoś już to przeżył i ktoś chce cię wspierać Sam pamiętam, od rzeczywistości desant Alko, narko, awantury, gleba, jazda ciężka Kto ci poda rękę, że byś się pozbierał A kto dalej czeka że byś sypał i polewał Jestem stąd, tu skurwysyny tracą tryby Jeśli choć jednym słowem dotkną mojej rodziny Tu kariery przypałowców zawsze wcześnie się kończyły Zdążyli się powalić nim porządnie zarobili Jesteś stąd to widziałeś to nie raz Ulica tobie daje i ulica ci zabiera Ulica ludzi karmi i ulica ich pożera Wybierasz czy chcesz się stąd wybić czy tu umierać [Zwrotka 2: Michrus] Lata lecą, my tu dalej (dalej) swoje Masz tu czysty rap (rap) nie disco przeboje Brat, taak, dalej będę robił rap, ten rap, z braćmi rap Ten uliczny rap, on nie zginie w tłumie O to się nie martwię, jest prawdziwy tak Jak strzał prosto na jaźwę, jest prawdziwy tak Jak to co widzisz w okół, 24 na dobę, od zmroku do zmroku Muza bloków, z gór pomorze, od Odry do Bugu Muza klubów, muza największego brudu Zawsze da coś więcej niż popowe hity Od ciebie już zależy ile z tego ziomuś chwycisz Każdy tekst ma przecież gdzieś przesłanie Posłuchaj go uważnie, może swe tabu przełamiesz Dix37 rap, Ursynów, Mokotów znasz z OZNZ i na całe życie lotu [Refren: Rest x2] Elo, ławki, bloki, klatki, rejony, rewiry, bramy, wariaty, wariatki Kielooooon do dna, w górę łapy, wasze zdrowie, ulica ma się dobrze [Zwrotka 3: Kafar] Kiedy patrze na to wszystko widzę kurwa gruby przemysł Dlaczego to-nie-my, sami tego nie wiemy Gdzie ten hajs? gdzie? gdzie pieniądze nie z tej ziemi Nie po to to gram brat i świat tego nie zmieni Nie po to to gram brat, by tu nic nie zmienić I ten kto mnie zna kto był świadkiem moich przeżyć Potwierdzi nie raz kafar dx zjadł na tym zęby Szczery rap WWA dla osiedli, nie okłamuj dzieci I szanuj odbiorce, w Polsce robię forsę ciągły progress Mące powiedziałem NIE dawno temu, alko więcej dorzuciło Niż rozwiązało problemów (ouuu) dx37 szkoła stara (ouu) pseudoprawilniakom mówi "nara", młodzi myślą dzisiaj Tylko o hasztagach, hip-hop to ulica, illegal pozdrawiam [Zwrotka 4: Rest] Na ulicy krew za krew, krew, trzecia płyta, dalej bawełniany Dres pięść sama się zaciska, kiedy łapie mnie wkurwienie Biorę wdech a w myślach, znowu popełniam grzech bo szczęście mnie gdzieś mija, chciałem żonę mieć i syna Te plany to kurwa kpina, trzydzieści na karku (elo) strzeliło jak jedna chwila, czas zapierdala coraz szybciej nie chce się zatrzymać, a Bóg trzyma wciąż w opiece ekipę co jak rodzina Osiedlowe akcje co chcesz o nich wiedzieć, trzeba być z nami, robić to że by wiedzieć, osiedlowe akcje tak samo dzisiaj jak wcześniej, gnoje nie chcą siedzieć już na ławce, a w mercedesie, będzie dobrze dzieciak, ten numer podnosił na duchu, będzie dobrze, dobrze jest w tym betonowym buszu, z dala od cugu, z dala od brudu, z dala od tłumu, robię tu swoje i nie oczekuję cudów [Refren: Rest x2] Elo, ławki, bloki, klatki, rejony, rewiry, bramy, wariaty, wariatki Kielooooon do dna, w górę łapy, wasze zdrowie, ulica ma się dobrze []
Pazeroty Lyrics[Zwrotka 1: Kafar]Pisał same dobre zwroty, jego płyta to życiówkiCo z tego skoro przyjaźń znów zamienił na złotówkiJebać takich śmieci, bezkręgowców pazerotyCo za parę złoty, koty boją się patrzeć w oczyPotem schodzą z drogi, w wersach bloki i uliceAle ciebie śmieciu nie ma, przecież na niej nie od dzisiajNie ubliżaj dobrym ludziom, bo ci zaraz zrzednie minaRadzę szybko robić hajs i się stąd zawijaćTak już jest, gdy na przyjaźń taki grzbiet się wypinaPrawda staje wtedy w gardle, nie do przełknięcia jest ślinaBlada twarz, pot na skroniach i nerwowe tikiTrzeba było myśleć zanim wszystko przysłoniły plikiZwrota miażdży, śmiga, leci w całą PolskęNa głośnikach jeszcze nie raz usłyszysz ją potemTak już jest, kiedy nogę podstawia się bratuTak już jest, kiedy sosem zastępuje się przyjaciół[Zwrotka 2: Siwers]Nie wiem kurwa co im jest, ale to chyba przez zły dotykZachowują się jak plebs, tak kochają te banknotyI z pod siebie mogą zjeść dziengi, cash, sałata, sianoKalkulator, alias śmieć, jemu zawsze będzie małoMa od zawsze krzywy ryj, nigdy go kurwa nie ma do ściepyBiedny dziad co na hajsie śpi łachudra sosem wypycha skarpetyMoże to fetysz ale ja tego nie rozumiemBo jak można przyjaciela potraktować jak instrumentChęć posiadania bierze góręTo pokerowa twarz jebany szulerCiągle gra i knuje aż bladź zgarnie całą puleWycina numer, ty myślałeś ze to bratOn wciąż będzie zmieniał skórę, bo kocha tylko hajs[Refren x2: więcej niż inni, ale chcesz więcej, więcejPazerny tak wszystko pchać, brać byle w swoje ręce[Zwrotka 3: Saful]Temu kto przed tobą stanie fałszywą nadzieje dajeszTylko po to, by słabym potem zabrać wiaręPrzygarniesz pod skrzydło i głodnych karmisz nie razTylko po to, by powoli potem ich pożeraćMłode koty wciąż jednak chcą ci coś udowodnićA starych zgredów dawno już pochłonął alkoholizmZwykłe leszcze nadal się na ciebie powołująA fałszywe, pazerne jak ty kurwy ciągle knująLecz pamiętam, jestem adeptem twojej szkołyTo na szczęście, najgorszych twoich cech nie przejąłemKażdy kto chce z tobą robić w końcu się przejedzieI bynajmniej w tej historii nie chodzi o monetęNa prawdę nie wiem czym tu się zachwycaćNajwiększa kurwa pazerna to ulicaDasz się omotać to i ciebie schwytaŻyjesz tutaj dla niej to i dla niej będziesz zdychać[Zwrotka 4: Ero]Nie zaglądaj mi w kierman taka od Ero radaCzy hajs się zgadza, to nie twoja sprawaMów mi Alibaba, sześciu rozbójników obokZamiast poczuć na skórze, lepiej uwierz na słowoMyślę głową a nie chujem, swoich spraw nie zaniedbujęRobię hajs i cuda z bitem fifty fifty ze wspólnikiemTo nie koniec tak było od początkuWobec swoich zawsze w porządkuZiom ty wypełnisz ja zrobię konturI z BOR, BC powstaje potwórZakop opór i czyste sumienieZ taki nastawieniem myślę że coś zmienięNie patrze pazernie wiem co jest w cenieNa scenie nie jestem przez zasiedzenie[Zwrotka 5: Michrus]Jesteś zwykłym śmieciem, mój niedzielny przyjacieluKolejna znajomość środkiem w dążeniu do celuCoś tu jest nie tak, mówisz brat już po kilku dniachDwulicowy gracz, z kwiatka na kwiat dalej skaczIle ja bym dal, by nie było takich ludziW moim otoczeniu nie ma co się dalej łudzićZ osobą jak ty wyjdzie tylko raz się dobrzeNa wspólnej fotografii jak powiedział ktoś to mądrzeSpołeczeństwo zżera wciąż odwieczna chorobaChciwość i zachłanność jest na każdym kroku, zobaczBardzo chciałbym pomóc znaleźć na pazerność lekMoże oczy im otworzy nasza płyta OZNZOpornych nie wyleczysz co do tego nie mam złudzeńKompleksy cudze różne są do tej sprawy kluczemWidzisz to na co dzień, albo mijasz łukiem, alboZaczynasz w to grać wchodząc coraz głębiej w bagno[Refren x2: więcej niż inni, ale chcesz więcej, więcejPazerny tak wszystko pchać, brać byle w swoje ręce[Zwrotka 6: Paluch]Lubię hajs, konto, przelew, proste że chce mieć go więcejNigdy nie za wszelką cenę z pazernych kurew czyszczę terenIle chcesz za mnie, za ile jestem?, ile za rodzinę - średnią pensjęPolitycy pazerne bestie, polak w Polsce kraju więźniemNie mam wyrzutów, gaśnie sumienieCały dekalog dzisiaj wygląda śmiesznieBez żadnych zasad, tylko zarobekBezduszny robol - czytaj człowiekNie idę tam ich myślenia tokiemTy idziesz tam to mijam cię bokiemPrzebijam czaszkę tępym toporkiemCo by się nie działo zawsze wybierasz forsęJakoś tak dziwnie mam do was nosaPrawdę o tobie czytam w twych oczachWyceniasz wszystko nawet jak kochaszKurestwa wartość mniejsza od grosza - suko[Zwrotka 7: dobrze wiem jak jest kiedy w głowie tylko hajsI umiem przyznać się, kurwa raz sam miałem takSpojrzałem wokół wszystko szybko zrozumiałemŻe za hajs nie kupisz szczęścia, nie miłości i co dalejZapłacisz nim tu za zdradę, kilka spraw załatwisz aleKurwa dalej będzie kurwą, kto cię sprzedał będzie frajerJak przekręcisz swoich bliskich to na pewno coś się stanieNikt ci nie zapomni tego, bo po ranie nosisz znamięHajs jest tu potrzebny nam, dobrze wiem bo życie znamLecz by nie przysłaniał oczu, życie wtedy traci smakMożesz mieć kanapkę setek, jednak dalej będziesz jadłChoć nie czujesz już nic głodu, świat wartości dawno padłWcale się tym nie przejmujesz nowa ścieżka, nowy szlakNowe otoczenie kumpli gdzie się liczy tylko hajsMoże nadejść jednak chwila, źle nie życzę dziś nikomuWszystko pryśnie w jeden moment i sam wpędzisz się do grobu[Refren: więcej niż inni, ale chcesz więcejCiągle jest mało, tak mają kurwy pazerneMasz więcej niż inni, to zamknij gębęJak stracisz wszystko zobaczysz kto z tobą będzie[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]
DistrictAREA i Dixon37 prezentują kolejny teledysk promujący album "Krew za krew", który premierę miał Tym razem zobrazowano utwór „Jak się nie ma co się lubi” z gościnnym udziałem TPSa oraz Murzyna ZDR. Za realizację klipu odpowiada ekipa ML FILMZ. Produkcją muzyczną zajął się EljotSounds. Płyta dostępna jest na oraz w Empikach w całej Polsce. Na płycie pojawiają się Ganja Mafia, WSRH, DIIL Gang, Rogal DDL, Nizioł, Hinol PW, Sylwia Dynek, Bezczel, TPS ZDR, Murzyn ZDR, Poszwixxx i Płomień 81. Nowy album to krążek, na którym usłyszymy dobrze znanych słuchaczom Kafara, Resta, Safula i Michrusa w towarzystwie wielu gości z najwyższej półki. Zróżnicowana warstwa muzyczna, bezkompromisowe teksty i powrót do najlepszych czasów polskiego rapu w odświeżonym brzmieniu – to główne rzeczy, których możemy spodziewać się po nowym albumie Dixon37. „Krew za krew” to album poruszających nie tylko tematykę twardych ulicznych zasad, ale jest też muzycznym zobrazowaniem wartości, których trzymają się warszawscy raperzy w codziennym życiu. Nie brakuje tutaj zarówno typowo ulicznego rapu, jak i motywacyjnych utworów, pozwalających słuchaczowi zebrać myśli i siły. Za produkcję muzyczną odpowiadają tacy producenci jak PSR, Fame Beats, Wojtek Zet, Poszwixxx, EljotSounds, RX czy Tune Seeker.
dixon37 jak się nie ma co się lubi tekst